Częstochowa

22 sierpnia 2007
Na poważnie, Prywatne

No to jutro wymarsz. Jak co roku od kilku lat pada – ale osobiście wydaje mi się, że dodaje to troche klimatu. Tak po prawdzie, to troche się boje tegorocznej pielgrzymki, bo.. idzie „moje małe”. I nawet nie boje się tego, że wszędzie nie dość że będę je widział lub słyszał trucie, tylko tego, że to małe nie dojdzie :/ i ktoś będzie musiał zostać. Lub co gorsza, będzie na siłe szło, i „padnie” że będzie cza korzystać z pomocy lekarskiej. Zakończe takim „Ojcowskim” pożegnaniem „Bóg z wami drogie dzieci/słuchacze”.

Jeżeli spodobał Ci się wpis, możesz go w prosty sposób dodać do któregoś z serwisów:
  • Google Bookmarks
  • Wykop
  • Digg
  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
  • del.icio.us
Skoro przeczytałeś cały wpis, to może zainteresują Cię jeszcze te:Adblock czyli koniec z reklamami…, Zabawa w chowanego, Poszukuję, Where’s your child?, Hologramy….,

2 komentarzy to Częstochowa

a
Sierpień 23, 2007

spoko, też się boję :P
ale moge zostać sama ;] nie bój się

a
Sierpień 26, 2007

nie wierzyłeś we mnie

ah

Dodaj komentarz

WP_Big_City