Z Internetem mam do czynienia od dawna. Już w gimnazjum “szalałem” hostingiem - był dawno temu hosting o nazwie townhost(czy jakoś tak). Nie mam pojęcia gdzie były serwery, ale zważywszy na reklamy i cały panel administracyjny - na 90% w stanach. Miejsce jakie oferowali było niewyobrażalne 1 Gb(sic!) a wszystko za free. To dużo nawet jak na obecne czasy. Minusem było to że obsługiwali tylko strony w htmlu i nic więcej. Można było wrzucać co się chciało. Oczywiście dopinali reklamy do stron - a jakże.
Kilka razy dziennie trafiamy na stronkę która nie istnieje. Klasyczny błąd 404, a to adminowi znudziła się treść i usunął stronę, a to robił porządki i wywalił niepotrzebny obrazek zaindeksowany przez wujka Google, a to jeszcze coś. Czasami zdarza się również że to serwer odmówił współpracy np ze zbyt natarczywymi internautami. Zwykłe komunikaty doprowadzają do niemałej irytacji zwykłych użytkowników. Inaczej jest z komunikatami od Google. Dzisiaj w Youtube natrafiłem na tekst że… no właśnie przeczytajcie go sobie sami :)
Prawda że fajne małpki tam pracują? :)
Kto z nas (internautów) nie korzysta z poczty - śmiem twierdzić że 99,9 (ten 0,1 % zostawiam dla dzieci po 4-5 lat oraz osób starczych które mimo że mają internet nie bardzo wiedzą co z nim zrobić - a są tacy). Poczta, portale społecznościowe, edyski, fora szkolne lub grupowe na studiach, gry internetowe itp. Wszędzie tam spotykamy się z zabezpieczeniami. Zwykle są one na podstawowym (w większości przypadków wystarczającym) poziomie. Dobrymi zabezpieczeniami mogą pochwalić się banki… no może nie wszystkie (ostatnia afera z PeKaO mi się nagle przypomniała ) ale to są wyjątki które jednak potwierdzają regułę.
Dwa dni temu na Wykopie pojawił się linkt do pewnego projektu. Projekt ten był ściśle związany z serwisem Nasza-Klasa. To co przeczytałem na stronie owego projektu przerosło moje wyobrażenia na temat z jednej strony n-k, a z drógiej na temat dziewczyn, pustych lasek, dziwek*. Nie ma sensu tego tu opisywać. Odsyłam Was do strony wspomnianego projektu.
* niepotrzebne skreślić
Od wielu dni krążą po sieci informacje o tym że Mozilla chce bić rekord Guinesa. Rekord ma być w kategorii największej ilości pobrań w przeciągu pierwszych 24 godzin. Nowa finalna wersja najlepszej przeglądarki pod słońcem ( :-) ) ma ujrzeć światło dzienne 17′go, czyli za 2 dni!. Ja ze swojej strony zapraszam do pobierania.
Dzisiaj kolejny raz zaktualizowałem silnik bloga, tym razem do wersji 2.5.1 - czyli najnowszej, i muszę przyznać że działa dobrze. O dziwo u mnie nie występują błędy jakie opisywali Hardet oraz Tomek Topa na swoich blogach. Nie sprawdziłem wszystkich funkcji, ale te podstawowe działają, więc jest dobrze. Jedną rzeczą o której nie pomyślałem przez skopiowaniem całości katalogu to… zrobienie kopii skórki, która była w pełni spolszczona. Nie chce mi się na ten czas bawić w spolszczanie całości od nowa. A może ktoś jest chętny do pracy? :) Jednak znalazłem jakąś starą wersje - i nawet jest po polsku.